Wydawnictwa

Sygnały łowieckie

Podkładanie psów

Poradnik Łowiecki 1/2012

Podkładanie psów – czy wystarczy posiadać psa rasy myśliwskiej, aby był on odpowiednim psem wykorzystywanym na polowaniu zbiorowym? Jaką rasę wybrać i jak postępować z psem, aby spełnił on swoją rolę na polowaniu? Jak samemu postępować, aby być dobrym przewodnikiem dla psa? Na te i wiele innych pytań odpowiadają nam Państwo Olga i Damian Cierzniewscy, którzy zajmują się podkładaniem psów już od wielu lat. Podkładanie jest swojego rodzaju pasją, wymagającą wszechstronnej wiedzy o psach i polowaniach oraz wielu lat doświadczenia. Dobry podkładacz z odpowiednimi psami to więcej niż połowa sukcesu. Można zaryzykować twierdzenie, że jest nieodzowny na każdym polowaniu zbiorowym na zwierzynę grubą i polowanie bez doświadczonego podkładacza oraz jego psów nigdy nie odda w pełni przeżyć prawdziwych łowów. 

 

  

   Podkładaniem psów na polowaniach zbiorowych zajmujemy się wraz z żoną już od ponad 10 lat. Z zawodu jestem Leśnikiem i pracuję w Nadleśnictwie Miradz, na którego terenie jestem również Łowczym Koła Łowieckiego nr 124 Racjonalnego Łowiectwa. Mam stały kontakt z łowiskiem oraz z jego bogactwem - np. w sezonie 2010/2011 została pozyskana podkladanie1następująca ilość zwierzyny: ponad 390 dzików, ponad 50 jeleni, ponad 150 saren, ponad 200 lisów oraz ptactwo, głównie kaczki i bażanty. Takie bogate łowisko sprawia, iż moje psy biorą czynny udział w polowaniu na terenie mojego Koła, ale również i w sąsiednich kołach. W miarę wolnych terminów podkładam psy również na terenach województw Wielkopolskiego, Kujawsko-Pomorskiego, Warmińsko–Mazurskiego i Lubuskiego.

 

      
     Od kiedy tylko zostałem myśliwym, nie rozstawałem się z łowiskiem a zawsze towarzyszył mi wierny pies. Pierwszym był Maks Cocker spaniel angielski, który do dziś mógłby uczyć moje wszystkie psy, ale podeszły wiek 17 lat nie pozwala mu już na pracę w łowisku. Przygoda z podkładaniem psów zaczęła się od pomocy kilku kolegom w poszukiwaniu postrzałka. Na początku było parę psów, w tym dwa cocker spaniele, jeden jagdterier i foksterierka. Wszystkie doskonale wyszukiwały dzika, okładały duży teren a przy tym odnalezione dziki zawsze oszczekiwały. Z poszukiwaniem postrzałków też nie miały problemów. Ponadto terier i foksterierka doskonale hamowały populację lisów i borsuków a nawet jenotom nie popuściły. Psy są tak zawzięte, że niekiedy dopiero po 3 dniach wracały z nory do leśniczówki. Głównie to przez te małe, zawzięte psy zaczęło się na poważnie z podkładaniem psów na polowaniach . Dokupiliśmy dwa jagteriery i pierwszego kopova. Pracowaliśmy z takim zestawem psów, którego skład z biegiem czasu się zmieniał. Przychodziły nowe a odchodziły w boju kolejne psy. Obecnie pracują głównie trzy grupy psów, teriery, gończe i płochacze, wszystkie doskonale się uzupełniają jako zgrana sfora. Gończe cechuje ciągłe poszukiwanie tropu, głównie pracują nosem przy ziemi, pięknie okładają las a w miocie są wszędzie, z przodu, z tyłu, z lewej strony ... W czasie
podkladanie2przechodzenia naganki przez oddział lasu, kopovy mają teren dokładnie zlustrowany. Cofają się za zwierzyną jeżeli pójdzie ona do tyłu miotu. Nasz jeden kopov Maro z Veverkovej Studenky potrafił zatrzymać pojedynka okrążając go, szczekając i szczypiąc dzika do czasu, aż się nie zjawi myśliwy lub reszta psów do pomocy. Niestety, w taki też sposób zginął - dzik dzielnie mu się stawiał i zaszarżował. Po dotarciu do lekarza nie mogliśmy mu już pomóc.

 

   
Kopovy to doskonałe dzikarze, szukają do skutku, często wracają na trop, tak jakby same siebie sprawdzały czy czegoś nie przegapiły. Trafiają się takie psy, które oznajmiają trupa. Sprawdzają się też doskonale jako tropowce. Posiadamy parę zdolnych egzemplarzy, gdzie poszukiwanie nawet po 20 godzinach i to po świeżo spadłym śniegu i jego dość grubej warstwie, jest możliwe i zawsze uwieńczone sukcesem. Kopovy mają wrodzoną precyzję w wypracowaniu tropu. Doskonale wypracowują wręcz każdą kropelkę farby czy każdy trop. Przy tym są to bardzo wytrzymałe psy, parę godzin pracy, czy czwarty dzień polowania z rzędu nie wpływa na ich pracę i nie przeszkadza im w chęci uczestnictwa w dalszym polowaniu. Trafiają się również takie kopovy, które świetnie noszą aport oraz łapią i przynoszą zbarczone kaczki. Jestem szczęśliwym właścicielem takiego psa. W praktyce świetne psy do polowań zbiorowych, na zwierzynę grubą, głównie na dzika oraz do poszukiwania postrzałków. Bardzo dobre tropowce cechujące się dużą wytrwałością fizyczną, dzięki czemu zapewne odnoszą takie sukcesy w podnoszeniu rannej zwierzyny.podkladanie3

 

   
 Natomiast teriery, w tym przypadku jagdteriery i paterdale teriery, z którymi polujemy, charakteryzuje ogromne serce do walki. Ich pasja jest dosłownie "zabijająca ", ponieważ z tego powodu na polowaniach zginęły wybitne moje psy BARA od Fojta , SAM z Tesanske Belinky , FIONA z Miradzkiego Lasu, JAR z Miradzkiego Lasu , Azja z Miradzkiego Lasu i parę innych, które przegrały walkę z dzikiem. Zawziętość teriera, mimo niewielkich rozmiarów, jest przeogromna, równie wielka jak ich pasja myśliwska. Jagdteriery świetnie pracują na dziku, a jak już znajdą, to bez względu jak duży jest dzik, czy to 20 kg czy 120 kg, psy te nie odpuszczają. Praca z nimi jest o tyle widowiskowa, że zawsze się coś dzieje. Jeżeli w miocie nie ruszono dzików, to okładają cały miot, poszukując je do skutku. Psy wytrwałe, często idą za rannym dzikiem do momentu, aż się położy i będą mogły go oszczekiwać i atakować. Często zdarza się taki widok - leżący, jeszcze żyjący dzik a przy nim leżący i szczekający jagdterier, wymęczony i ochrypły. Psy te działają mniej rozważnie niż kopovy, dlatego w miotach doskonale pracują razem. Gdy kopovy czy płochacze oszczekują dzika, jagdteriery szybko przybiegają i dzielnie dzika atakują dzika próbując go dosłownie zatrzymać. Wspólnie świetnie się uzupełniają gdyż są małe i łatwiej im odskoczyć. Gdy dzik atakuje kopovy, te psy mają z tym większy problem, dlatego z natury są ostrożniejsze.

podkladanie4 

   
Jagdteriery również chętnie i dokładnie przeczesują las w poszukiwaniu zwierzyny. Pracują nosem ale i wzrokiem, często nawet chętniej. Bardzo dobrze radzą sobie z chodzeniem po tropie, szczególnie zaznaczają ciepły trop szczekając przy tym w charakterystyczny sposób. Wiadomo wtedy, że zaraz coś nam wypędzą. Podkładacz psów, który zna swoje pupile, jest w stanie ocenić, czy to dziki, czy jelenie, bo inaczej głoszą każdą zwierzynę. Szczekanie jest również inne, gdy podejmą trop rannej zwierzyny, gdyż brzmi to jak okrzyk wojenny Indian. Jako tropowce radzą sobie, choć nie wszystkie są tak zdolne i nie wszystkie mają takie predyspozycje, żeby nimi zostać. To bardziej cecha osobnicza poszczególnego psa, ale są też psy wybitne, które oszczekują trupa i zaznaczają szczekaniem łoże, czyli miejsce w którym ranna zwierzyna położyła się na chwilę. W poszukiwaniu postrzałków też są wytrwałe, łatwo się nie poddają i na trop wracają kilkakrotnie poprawiając go i przez swoją zawziętość "idą aż padną ". Nie ma nic bardziej podniecającego dla jagdteriera jak zapach świeżej farby. Niezawodne psy pod względem wytrwałości i ciętości. Szczególnie mogą się wykazać na polowaniu na drapieżnika. Czy to lis, jenot czy borsuk, jagdterier jest w swoim żywiole. W takim spotkaniu raczej tylko jeden wygrywa i to właśnie jagdterier. Z borsukiem walka jest nierówna, bo to zwierz bardzo silny i chyba bardziej bezwzględny. Parę jagdterierów borsuk nam pogrzebał - ASSANA Freligova, ORINA z podkladanie5Jedlove, Dika z Rydlewa. Na polowaniu bywają straty, ale to głównie borsucze nory sieją śmierć wśród tych psów. Jako norowiec w norach, w drenach czy w stogach radzi sobie idealnie. Wszechstronne jagdteriery to też aportery, chociaż mało kto wie, że to takie zdolne psy. Pięknie noszą aport kaczek i bażantów, świetnie robią aport z wody, dobrze pływają i lubią wodę. Zdarzyło się nam niejednokrotnie zdobyć I miejsce na konkursie Pracy Psów Myśliwskich Małych Ras z jagdterierem, co wywołało ogromne zdziwienie, ale takie są teriery - potrafią zaskoczyć.

 

     
Na zmianę z terierami i kopovami pracują też płochacze niemieckie. Sprawdzają się na polowaniach zbiorowych a ich praca bardzo podobna jest do pracy kopova. Świetnie radzą sobie z okładaniem terenu, a gdy znajdą dzika, oszczekują go. Natomiast ich praca na farbie jest zupełnie inna, choć tak samo skuteczna. Psy te później dojrzewają a ich praca jest idealna w 2 czy w 3 polu. Wymagają trochę cierpliwości w kwestii poszukiwania postrzałków, czy też pracy na dziku, natomiast aport u nich wręcz od szczenięcia idzie rewelacyjnie i chęć pracy w wodzie mają przeogromną. Z płochaczami pracujemy od niedawna i jeszcze wszystko przed nami, ale w tym sezonie pokazały już klasę.
podkladanie6     
Dzięki podkładaniu psów polowanie jest efektowne, bardziej skuteczne a poszukiwanie postrzałków nie pozwala zaprzepaścić wielu cennych trofeów i gwarantuje podniesienie wielu dzików, jeleni czy saren. W tym sezonie pieski przyczyniły się do wielu sukcesów. Znalazły pięknego dewizowego byka, który ranny zaległ w bagnie oraz łącznie około 28 dzików z polowań zbiorowych a ponadto 6 łań , 3 cielaki i 2 kozy. Większość ranionej zwierzyny została dostrzelona przez myśliwych zaraz po osaczeniu jej przez psy, jeszcze w trakcie polowania. Poszukiwania na drugi dzień też zostały zwieńczone kilkoma sukcesami. Warto pamiętać, że nie wystarczy mieć wspaniałego psa. Myśliwy musi bardzo dobrze strzelać. Niestety, w kilku przypadkach były to powierzchowne rany. Zwierzyna pewnie by się z tego wykaraskała, ale była już nie do dojścia przez samego myśliwego. Zbiorowe polowanie przy stogach na lisy też były udane. Na takich polowaniach również świadczę usługi. To wielkie przeżycie dla kogoś, kto uczestniczy pierwszy raz w tego typu polowaniu, dlatego zachęcamy do skorzystania z naszych usług.podkladanie7

 

     
Psy cieszą się nie tylko sukcesami na polowaniu, ale również na różnych Konkursach Pracy Psów Myśliwskich w Polsce i za granicą. Podobnie wszystkie psy pochodzące z mojej hodowli " z Miradzkiego Lasu " cieszą się wieloma sukcesami na polowaniach, konkursach czy też Wystawach Psów Rasowych. Duża część kopovów i jagdterierów cieszy się powodzeniem i odnosi sukcesy w zagranicznych łowiskach.

 

Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony www.jagdterier.com.pl Olga i Damian Cierzniewscy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© 2008 - 2014 Poradnik Lowiecki